Cnota (ang. virtue, łac. virtus, gr. arete) to pozytywna cecha moralna. To najwyższe dobro, które jest kryterium idealnego życia. W starożytnej Grecji i Rzymie cnota przyrównywana była do męstwa bohaterów, szybkości galopującego konia i bystrości wzroku orła. A Platon uważał, że cnota to dzielność i szlachetność duszy. "To harmonia, zdrowie, piękno i siła duszy. To wewnętrzny stan, który znajduje wyraz w słusznych czynach i czyni je chwalebnymi lub dobrymi." Arystoteles zaś nazywał cnotami zalety etyczne. Dzielił je na moralne, czyli cechy charakteru oraz intelektualne - będące cechami umysłu. W etyce chrześcijańskiej cnotą nazywana jest zdolność do czynienia dobra i duchowego samodoskonalenia się człowieka. A w etyce współczesnej cnota to gotowość do realizowania wartości duchowych w myśleniu i działaniu osoby ludzkiej. Cnoty regulują nasze czyny, porządkują nasze uczucia, kierują naszym postępowaniem zgodnie z rozumem i wiarą. Trzy główne, to wiara, nadzieja i miłość. Kardynalnych cnót jest cztery: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo. Cnoty konfucjańskie to humanitarność, nabożność synowska i lojalność. Natomiast w taoizmie cnota, czyli "De" to wewnętrzna natura przedmiotu, istota tej rzeczy, jej przeznaczenie. Jaka jest nasza istota? Odkryjmy nasze przeznaczenie.
Ciekawe efekty dało doświadczenie w którym naukowcy umieścili między głośnikami kultury komórek, które następnie poddali działaniu czterech różnych stylów muzycznych: muzyki klasycznej, łatwej symfonicznej, rockowej i średniowecznym hymnom.
Ceremonia picia herbaty dawniej kojarzyła się Polakom głównie z serialem "Shogun" - tam można było zobaczyć cały rytuał parzenia tego cudownego napoju. My natomiast piliśmy głównie tanią herbatę granulowaną, która była czarna, mocna i gorzka. Na szczęście obecnie te zwyczaje odchodzą do lamusa. Coraz częściej sięgamy po herbaty smakowe, aromatyzowane, ziołowe czy owocowe. I choć w dużej mierze nie są to może jeszcze te najlepszego sortu, to bardzo wiele się zmienia. Przestajemy herbatę traktować jak napój banalny.
Muzyka w bardzo prosty sposób wpływa na ludzką świadomość. Przecież już od niepamiętnych czasów dźwięki towarzyszyły obrzędom magicznym - używano ich do leczenia czy odstraszania złych duchów. Zresztą, magiczną moc kołysanki zna każde dziecko - ciepły głos bliskiej osoby uspokaja, pozwala ukoić malucha po trudnym dniu, łagodzi napięcia i odpręża.
Aromaterapia znana jest od dawna. To jedna z najstarszych metod medycyny naturalnej, dbająca zarówno o ciało, ale również o umysł i duszę. Najwcześniejsze wzmianki o używaniu zapachów pochodzą z czasów sumeryjskich (ok. 3000 p.n.e.) i dotyczą receptur specyfików robionych z różnych mieszanek roślinnych, m.in. z tymianku i mirtu.